Wednesday, July 4, 2007

Nowe fotki z posiadłości... mojej :D














































Dzisiaj 4 lipca - amerykańskie święto, więc i wolne... powiedzmy, że na własne życzenie nie :) Za to sam na posiadłości to i fotek kilka udało się zrobić przed wieczorną imprezą w remizie strażackiej (szef jest kpt. w ochotniczej straży pożarnej) z piwkiem i hot-dogami sponsorowanymi przez Rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej :D tymczasem idąc za radą Michała staram się równiż coś napisać a nie tylko załączać zdjęcia :). Ta Ameryka, w której jestem to, stosując podział Polska A i Polska B albo kategorie wojskowe od A1 do... jakiejś tam - nieważne, Ameryka A1. Odpowiednikiem na West Coast jest Hollywood :) mieszkają tutaj sami biznesmani, gwiazdy (Paris Hilton :P kilka domów dalej) i ogólnie Big Fish, ale nie takie z McD'sa ;) Dla zainteredowanych - prawie nie ma murzynów, prawie bo chyba my z Jackiem do tego grona się zaliczamy <żart>. Po przylocie moim nie miałem w ogóle problemów z tzw. aklimatyzacją - primo pomogły mi co chwila serwowane na pokładzie samolotu drinki :P secundo wiedziałem, że na m-scu jest Jacek i że mam pracę, tertio Denis (osoba, u której pracujemy) to wspaniały gościu, wszystko pozałatwiał i w ogóle jest do dyspozycji 24/h 7d/w. Mieszkamy w Wieży Muminków (jak to Noga określiła, pozdrawiam ;) ) pracujemy coś koło 8h (jakoś bez kozery powiem 13h) a $ leżą na ulicy, wystarczy się schylić :P ni chu chu mi się ruszać stąd nie chce ;) prawie... :* Do Oceanu Atlantyckiego, w znaczeniu na plażę (lans musi być!) mamy jakieś 25 minut, ale co to dla nas :D Dziewczyny są grube ^^, ale na plaży coś można zawsze przyobserwować ;P Robi nam się tutaj powoli kolonia z Uniwerku Wr. do mnie i do Jacka dołącza kolejna dziewczyna, ściągana przez nas z NY :) Co do Nowego Jorku jeszcze nie byliśmy bo pracujemy ile się da, ale z taką odległością jaką mamy do przebycia żeby zwiedzić na pewno sie wybierzemy sooner or later :) Co by tu jeszcze napisać, może numer telefonu jakby ktoś chciał zadzwonić :P +1 631 7261981 tylko pamiętajcie o przesunięciu czasowym 6h w tył w stosunku do czasu polskiego :) Myślę co jeszcze zapisać, ale to chyba wszystko. Dołączam fotki, które też są komentarzem do moich, jakby to nie brzmiało - bo są w 100%, WAKACJI :D









Pozdrawiam Wszystkich :)

1 comment:

Anonymous said...

Great work.